2026-01-20

Zimowisko 2026 – DZIEŃ IV

Zimowisko 2026 – DZIEŃ IV
Międzybrodzie Żywieckie, wtorek 20 stycznia 2026 r.

Jak zawsze oboźny obudził nas gwizdkiem. Ja całkiem wyspany szybko wstałem i poszedłem na zbiórkę. Po kilkunastu minutach wyszliśmy na rozgrzewkę. Mimo bólu nogi dawałem sobie radę tak jak reszta. Wszystkie ćwiczenia pokazane przez oboźnego bez problemu zrobiłem wraz z innymi. Ok. godziny 8:00 całą drużyną jak zawsze udaliśmy się na śniadanie. Ja po raz kolejny wziąłem parówki z chlebem i masłem, a do popicia przesłodzoną herbatę. Najedzony wraz z zastępem wróciłem do pokoju.

Niestety przez złe samopoczucie ominął mnie bardzo ciekawy punkt dnia – wyprawa w góry. W czasie kiedy ja poszedłem spać, kilka osób z mojego zastępu wraz z przybocznym Mikołajem wyruszyli na pobliski szczyt „Kocierz” 884 m.n.p.m. Śnieg podobno sięgał tam aż do połowy piszczela! Wszyscy bez urazów wrócili do ośrodka i wszyscy poszliśmy na obiad.

Czekała na nas bardzo dobra zupa, a na drugie danie – pyszne spaghetti bolognese! Bardzo się najadłem i moim zdaniem był to jeden z lepszych obiadów. Wraz z zastępem wróciłem do pokoju i podczas LB słuchałem opowieści o ich wyprawie.

Po południu, a już nawet wieczorem, prawie całą drużyną udaliśmy się na śpiewanki z „Rudymi”. Piosenki były bardzo różnorodne – od smutnych i dołujących po wesołe i miłosne. Miło się śpiewa w takim gronie. Śpiewanki się skończyły i całą drużyną udaliśmy się na kolację. Oczywiście się najadłem i wróciłem z moim zastępem do pokoju.

Przebraliśmy się sprawnie w mundury i odbyło się kolejne sprawdzanie porządków. Zdobyliśmy dużo punktów więc byłem bardzo zadowolony. No i na sam koniec dnia odbył się drużynowy kominek. Gawędę tym razem poprowadził Piotrek – nasz przyboczny. Była ona bardzo intrygująca i ciekawa.

wyw. Artur K. „Jastrzębie”

Strona wpisuZimowisko 2026 – DZIEŃ IV