relacja

Zimowisko 2025 – DZIEŃ II

Zimowisko 2025 – DZIEŃ II
Bukowiec, niedziela 9 lutego 2025 r.

O 8:11 obudził nas gwizdek Piotrka. Mieliśmy pięć minut na wstanie na zbiórkę poranną. Dla niektórych niedziela na zimowisku jest zbawieniem, bo nie ma rozruchu. Jędrzej cieplutko przywitał nas po pierwszej nocy. Następnie poszliśmy na śniadanie. Były płatki z mlekiem, co wywołało kłótnię: „Co pierwsze – mleko czy płatki?”. Po śniadaniu były sprawdzane porządki. Ich wynik wywołał spore zdziwienie.

Potem udaliśmy się na apel otwierający zimowisko. Po apelu zrobiliśmy wspólne zdjęcie. Następnie każda z drużyn miała osobny apel. O dwunastej poszliśmy na mszę świętą. Chwilę po trzynastej byliśmy już w ośrodku.

Z zaskoczenia, kadra zrobiła nam serię alarmów. Najpierw cywilny, a potem mundurowy. Po alarmach udaliśmy się na obiad. Była zupa jarzynowa, a na drugie danie spaghetti.

Po godzinnym LB rozpoczęła się gra kadry, na której musieliśmy przekonać klany, aby przyłączyły się do nas. Na koniec gry było podchodzenie wieży, gdzie trzeba było znaleźć mapę.

Na koniec dnia był kominek, na którym Jędrzej opowiadał historię o austriackim hrabim.

Ogólnie dzień był bardzo udany, najbardziej podobało mi się podchodzenie.

wyw. Ignacy Popiel, „Jastrzębie”

Strona wpisuZimowisko 2025 – DZIEŃ II

ZIMOWISKO 2025 – DZIEŃ I

Zimowisko 2025 – DZIEŃ I
Bukowiec, sobota 8 lutego 2025 r.

O godzinie 4:49 spotkaliśmy się w Głównej Hali Dworca Centralnego. Udało nam się chwilę pogadać i po kilku minutach ustawiliśmy się w szeregu. Następnie udaliśmy się na peron 4 gdzie po kilku minutach zjawił się pociąg. Naszym celem podróży była Jelenia Góra.

Minęło już kilka godzin podróży. Mimo krótkiego snu wiele osób nie robiło sobie drzemki. Zamiast tego rozmawialiśmy, graliśmy w gry słowne i chodziliśmy po pociągu. Dobry humor cały czas nam dopisywał.

Po dotarciu na miejsce zimowiska udaliśmy się do pokoi. Mieliśmy czas na rozpakowanie, a następnie udaliśmy się na obiad. Kiedy wróciliśmy do pokoi, każdy mógł dokończyć rozpakowywanie oraz odpocząć po podróży.

Zaczęło się ściemniać. W planach było ognisko lecz ze względu na pogodę musieliśmy zamienić ognisko na kominek. Na kominku każdy zastęp przygotował scenkę, dzięki której zastępy z innej drużyny mogły zgadnąć ich nazwę. Następnie każdy zastęp wybierał piosenkę. Po komiku wszyscy poszliśmy umyć się i położyliśmy się do naszych łóżek.

Jestem bardzo zadowolony z tego dnia. Mimo długiej podróży cieszę się ze wszystkiego co zrobiliśmy.

mł. Artur K., „Jastrzębie”

Strona wpisuZIMOWISKO 2025 – DZIEŃ I

Wigilia i święto Dziewiątki

Wigilia i święto Dziewiątki
Kościół pw. Opatrzności Bożej, Ochota-Rakowiec, 20.12.2024 r.

Wigilia drużyny harcerskiej 9 WDH im. gen. Stanisława Skalskiego „Eskadra” była niezapomnianym wydarzeniem, pełnym radości, rywalizacji i wspólnego świętowania. Oto relacja z tego wyjątkowego dnia!

Gra przedwigilijna

Zanim przeszliśmy do głównych obchodów, uczestniczyliśmy w grze, która wprowadziła nas w świąteczny nastrój. Harcerze zostali podzieleni na kilka zespołów. Następnie każda grupa miała za zadanie stać w wyznaczonym polu i co jakiś czas otrzymywała prezenty. Na koniec patrol, który doprowadził Świętego Mikołaja na górę, otrzymał dodatkowe kilkanaście prezentów! W grze brały również udział zuchy!

Apel

Po emocjonującej grze udaliśmy się do kościoła pw. Opatrzności Bożej na ul. Dickensa, gdzie odbył się apel, na którym miało miejsce wiele ważnych wydarzeń:

  1. Krajki:
    Otrzymali je wszyscy biorący udział w biegu. Kuba S. zdobył MAKSYMALNĄ ilość punktów, co zapewniło mu pierwsze miejsce! Warto wspomnieć, że krajki dostali także Michał „Rożek” Rogowski i Tomek Zalewski, członkowie kadry nowopowstałej gromady zuchowej.
  2. Zmiana przybocznych:
    Antek i Kapi zakończyli pełnienie funkcji przybocznych. Ich miejsce zajęli Szymon i Piotrek, którzy otrzymali zielone sznury!
  3. Nowi zastępowi: 
    Zastępy „Kraski” i „Jastrzębie” zakończyły okres próbny z wynikiem pozytywnym. Szymon i Artur otrzymali brązowe sznury zastępowych!

Wieczerza

Po apelu nadszedł czas na dzielenie się opłatkiem. Wigilię odwiedził również ks. proboszcz Przemysław Ćwiek, który przeczytał Ewangelię i powiedział krótkie słowo do zgromadzonych harcerzy i rodziców. Później delektowaliśmy się pysznymi ciastami, które przygotowali przede wszystkim harcerze. Atmosfera była pełna serdecznych rozmów.

Kiedy skończyliśmy jedzenie, mogliśmy podziwiać reklamy ciast, które przygotowały zastępy. Były one nie tylko smakowite, ale i bardzo kreatywne!

Na koniec wszyscy w kręgu odśpiewaliśmy „Bratniaka”, co pięknie podsumowało naszą wspólną wigilię.

Wigilia drużyny harcerskiej „Eskadra” była pełna radości, przyjaźni i harcerskiego ducha. To wydarzenie na pewno na długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników!

W wydarzeniu brało udział ok. 20 harcerzy, 7 wędrowników, 6 zuchów i 25 rodziców i przyjaciół – łącznie ok. 60 osób!

(mł. Artur K.)

zdjęcia: https://photos.app.goo.gl/zu1ttJY6sy2h4RFa7

Strona wpisuWigilia i święto Dziewiątki

Wyprawa ZZ-tu w góry

Wyprawa ZZ-tu w góry
Beskid Sądecki, Pieniny, 8-11.11.2024

8 listopada godzinie 23:20, w atmosferze pełnej ekscytacji, spotkaliśmy się na dworcu Warszawa Centralna, aby rozpocząć naszą wyprawę w góry. Podróż rozpoczęła się od nocnego przejazdu, który trwał do godziny 7:20 następnego dnia. Z radością wysiedliśmy na przystanku Nowy Sącz, gdzie postanowiliśmy zrobić zakupy na najbliższe 3 doby. Po zaopatrzeniu się w niezbędne produkty, wsiedliśmy do autobusu, który zawiózł nas do malowniczej wsi Zabrzeż. Z Zabrzeża ruszyliśmy pieszo w kierunku wsi Zarzecze, a stamtąd rozpoczęliśmy wspinaczkę na szlak.

Droga stawiała nam pełno wyzwań, ale z każdym krokiem coraz bardziej podziwialiśmy piękno otaczającej nas przyrody. Dotarliśmy do schroniska „Przehyba” o godzinie 18:30, gdzie czekała na nas zasłużona przerwa na obiado-kolację. Po posiłku, zmęczeni, ale szczęśliwi, udaliśmy się na spoczynek, aby nabrać sił na kolejny dzień.

10 listopada o godzinie 8:00, wyruszyliśmy w dalszą podróż z nieznacznie lżejszymi plecakami, mając za cel wieś Jaworki. Po drodze, na szlaku, mieliśmy okazję wspiąć się na taras widokowy umieszczony na skale, z którego rozciągał się przepiękny widok na okoliczne góry i doliny. Wspinaczka była wymagająca, ale widok wynagrodził wszelkie trudy. Po długiej wędrówce dotarliśmy do wsi Jaworki około godziny 19:00, zmęczeni, ale zadowoleni z dnia pełnego wrażeń. Gdzie zjedliśmy kolacje , po której szybko udaliśmy się na zasłużony odpoczynek, aby zregenerować siły na kolejny dzień.

10 listopada (jak i poprzedniego dnia) przeszliśmy 21 km, kontynuując naszą podróż przez malownicze szlaki, aż do momentu, gdy zbliżyliśmy się do naszego finalnego celu. Mimo zmęczenia, radość z pokonywania kolejnych kilometrów była ogromna. Wieczorem odpoczywaliśmy, ciesząc się wspólnym czasem.

11 listopada – ostatni dzień naszej wyprawy zaczął się wcześnie rano, a przed nami pozostał tylko krótki odcinek. Przeszliśmy ostatnie 10 km, by dotrzeć na Wysoki Wierch, gdzie w ramach uczczenia święta Niepodległości, zaśpiewaliśmy wspólnie Hymn narodowy. Chwile te były pełne refleksji, dumy i wzruszenia, będąc doskonałą okazją, by poczuć się częścią większej wspólnoty i historii. W tym dniu zakończyliśmy naszą górską przygodę, pełni niezapomnianych wspomnień, doświadczeń i wzbogaceni o nowe umiejętności. Każdy z nas wrócił z wyprawy z poczuciem satysfakcji i wdzięczności za wspólnie spędzony czas, a także za siłę, którą zyskaliśmy dzięki pokonaniu trudności.

Z wyprawy wróciliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi, pełni nowych wspomnień i gotowi na kolejne wyzwania. Podsumowując: podczas czterodniowego wyjazdu zastępowych i kadry, pokonaliśmy w sumie 58 km. Wspólne wędrówki po górskich szlakach pozwoliły nam nie tylko na poznanie się bliżej, ale także na docenienie piękna polskiej przyrody i narodowego dziedzictwa.

(wyw. Szymon Tracz)

Zapis trasy: https://pl.mapy.cz/s/kegenatele

Zdjęcia: https://photos.app.goo.gl/si8Ng4566S8cUevU8

Strona wpisuWyprawa ZZ-tu w góry

Gra drużyny

Gra drużyny
forty Korotyńskiego, 5 października 2024 r.

Piątego października mieliśmy okazję w składzie całej drużyny (22 osób) udać się na Forty Korotyńskiego, na których odbyła się gra drużyny. Polegała ona na rozwiązywaniu przeszkód na punktach. Tego dnia wcieliliśmy się w Powstańców ukrywających się w ruinach Warszawy po kapitulacji Powstania Warszawskiego. Pomiędzy przeszkodami byliśmy narażeni na złapanie przez wroga – Niemca. Na każdym punkcie dostawaliśmy część mapy – po złożeniu w całość ukazała nam miejsce konwoju niemieckiego, który mieliśmy za zadanie rozbić, by zdobyć rozkaz.

W ostatecznym starciu rozkaz zdobył jeden z harcerzy zastępu Jastrzębie. Grę zakończył i podsumował apel, podczas którego rozkaz ten został przeczytany. Pierwsze miejsce zdobył zastęp Jastrzębie, drugie zastęp Śmieszki oraz trzecie Kraski. Ponadto, na apelu piątka starszych zastępowych (CS, Mikołaj, Janek A. , Janek P. i Kostek) zostali skierowani do 16 WDW „Oldboys”. Zostały również otwarte okresy próbne nowych zastępów. Wyżej opisana przygoda trwała około trzech godzin, był to świetnie spędzony czas.

(wyw. Szymon Tracz)

Album ze zdjęciami: https://photos.app.goo.gl/cbshPfpapkjcyVsz6

Strona wpisuGra drużyny

Spływ ZZ z 299 WDH-ek „Rude Mrówy”

Spływ kajakowy ZZ-tów 9 WDH-y „Eskadra” i 299 WDH-ek „Rude Mrówy”
Tomaszów Mazowiecki – Pilica – Nowe Miasto nad Pilicą, 30 maja – 2 czerwca 2024 r.

30 maja zaczął się kilkudniowy spływ naszego ZZ-tu razem z ZZ-tem 299 WDH-ek „Rude Mrówy”

W czwartek 30 maja wyjechaliśmy z dworca zachodniego ok. 8:00. Tuż po przyjeździe udaliśmy się na procesje Bożego Ciała. Tuż po procesji zaczeło padać, więc cudem ominęliśmy deszcz. Gdy burza się skończyła, poszliśmy na miejsce biwakowe, gdzie zrobiliśmy obiad i zakończyliśmy dzień. Już z samego rana spakowaliśmy się, zjedliśmy śniadanie, po którym poszliśmy na zakupy. Finalnie wypłynęliśmy dopiero około 12:30, ponieważ w Biedronce nie chciano nam wydać faktury. Nieśpiesznym tempem popłynęliśmy do następnego miejsca noclegowego.

W sobotę wstaliśmy wcześnie z obawy przed deszczem i po uprzątnięciu wszystkich rzeczy wyruszyliśmy około 9. Dopłynęliśmy o 13.30 i rozbiliśmy namioty. Można by rzec, że mieliśmy bardzo duże szczęście, ponieważ pomimo zapowiadanych burz i deszczy w sobotę nie spadła na nas ani jedna kropla. Po rozbiciu namiotów oraz zjedzeniu obiadu i wykąpaniu się przyszedł czas na piłkarskie emocje, a mianowicie finał Ligi Mistrzów.

Następnego dnia dopłynęliśmy do naszego celu: Nowego Miasta nad Pilicą, gdzie udaliśmy się do kościoła, a następnie na przepyszną pizzę i później na autobus.

Cały wyjazd zakończyliśmy w miejscu rozpoczęcia pożegnalnym kręgiem. Podsumowując: przepłynęliśmy 50 km w 3 dni dobrze się przy tym bawiąc.

(wyw. Jan Artych, wyw. Mikołaj Kamiński)

cały album ze zdjęciami: https://photos.app.goo.gl/6NAU154Eoa1c6nxG6

Strona wpisuSpływ ZZ z 299 WDH-ek „Rude Mrówy”

ZZ na uroczystościach w 80. rocznicę bitwy o Monte Cassino

Wyprawa ZZ na uroczystości w 80. rocznicę bitwy o Monte Cassino
Warszawa – Wiedeń – Bolonia – Monte Cassino – Asyż – Loreto, 14-22 maja 2024 r.

W dniach 14-22 maja ZZ w (prawie) pełnym składzie wyjechał na obchody 80. rocznicy bitwy o Monte Cassino w Włoszech.

W skład naszego silnego patrolu wchodzili zastępowi z drużynowym i wędrownikami na praktykach Marcinem (z Warszawska Drużyna Wędrowników „Oldboys”) oraz Adamem (z 58 Warszawska Drużyna Wędrowników”Syrena”). Cała reprezentacja Mazowsza liczyła 43 osoby w tym część z Harcerstwa Polskiego na Ukrainie.

W drodze do Monte Cassino udało nam się zatrzymać w Wiedniu, w którym spędziliśmy 9 godzin na zwiedzaniu różnych pięknych miejsc. Następnym przystankiem był polski cmentarz wojskowy w Bolonii, gdzie zapaliliśmy znicze.

Pierwszego dnia po dojechaniu na Monte Cassino dowiedzieliśmy się na czym będzie polegała nasza służba w dniu uroczystości, obejrzeliśmy klasztor Benedyktynów oraz weszliśmy na Wzgórze 593, o które w 1944 roku toczyły się walki.

Następnego dnia wstaliśmy o piątej rano, aby udać się na miejsce uroczystości i przygotować odpowiednio miejsce i rozpoczynać powoli służbę. Wszyscy poza Jędrzejem wybrali sekcję porządkowo-wodną, a Jędrzej – medialną. Po uroczystościach posprzątaliśmy cały teren i wróciliśmy do bazy o godzinie 23:00, po 17 godzinach służby.

Kolejnego dnia wstaliśmy o 8:30, a po obudzeniu się, pojechaliśmy nad morze Tyrreńskie wykąpać się. Następnie wróciliśmy do bazy na smaczny obiad. Wieczorem pojechaliśmy na koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego. Po koncercie pomagaliśmy kombatantom wrócić do autokaru. Mogliśmy wtedy porozmawiać z nimi na osobności, wysłuchać historii sprzed 80 lat. W kolejnych dniach wracaliśmy już do Polski, zwiedzając po drodze takie miasta jak Asyż i Loreto.

Bycie częścią ponad 500 osobowej reprezentacji ZHR-u we Włoszech dało nam niesamowite poczucie służby i wspólnoty. Nigdy nie zapomnimy rozmów z kombatantami, a cały wyjazd dołączył już do kategorii „niepowtarzalnych”. 🇵🇱 🇮🇹

(wyw. Michał Combrzyński-Sitkiewicz, pwd. Jędrzej Rosłan)


Więcej zdjęć znajdziecie tutaj: https://drive.google.com/…/1-V2VBXNovRHD9jllLxdQUWEB45H

Strona wpisuZZ na uroczystościach w 80. rocznicę bitwy o Monte Cassino

Zlot hufca „Zawrat” – relacja

Zlot Hufca „Zawrat” – relacja
Leszno, 15-17 marca 2024 r.

W sobotę rano przybyliśmy do Leszna na Zlot Hufca „Zawrat”. Po rozlokowaniu się i przygotowaniu do gry, rozpoczęliśmy kilkugodzinną grę.

Faza 1 polegała na znalezieniu ukrytych kartek z zadaniami zaszyfrowanymi kodem QR oraz literkami. Oczywiście wykonaliśmy zadania i zapisaliśmy litery z kartek.
W fazie drugiej weszliśmy do Kampinosu i za pomocą mapy szukaliśmy kolejnych punktów m.in. rozkładanie 3-osobowego namiotu, samarytanka. Po wykonaniu wielu punktów udaliśmy się na obiad i odpoczęliśmy.
Faza 3 czyli czas na walkę z niemieckimi żołnierzami i odbicie zakładnika. Po doprowadzeniu zakładnika do bramy wejściowej każdy zastęp musiał odszyfrować kod, którym były literki z punktów z fazy 1.

Wieczorem rozpaliliśmy ognisko, przy którym świetnie się bawiliśmy, ale niestety przerwał nam deszcz. Na szczęście przenieśliśmy się do budynku obok szkoły i śpiewaliśmy piosenki.

W niedzielę zjedliśmy śniadanie i spakowaliśmy się. Potem ze wszystkimi naszymi rzeczami wyruszyliśmy do kościoła. Po mszy poszliśmy na plac obok przystanku autobusowego, na którym odbył się apel. Dowiedzieliśmy się kto został najlepszym zastępowym i jaki był najlepszy zastęp.

Podsumowując, zlot był pełen emocji i przygód. Mimo niesprzyjającej pogody, bawiłem się świetnie i zdobyłem wiele cennych doświadczeń. 

(mł. Artur K.)

Album ze zdjęciami: https://photos.app.goo.gl/yVTupM2so4HHHj2BA

Strona wpisuZlot hufca „Zawrat” – relacja

Zimowisko 2024 – DZIEŃ VII

Zimowisko 2024 – DZIEŃ VII
Głuchołazy, piątek 19 stycznia 2024 r.

Niestety dzisiaj nie obudził nas piękny głos oboźnego (Kacper zachorował, przyp. red.). Drużynowy odgwizdał pobudkę po 8:00, po której odbyła się rozgrzewka. Poszliśmy skonsumować przepyszne śniadanie, a po powrocie wraz z Jędrzejem w gronie zastępowych sprawdzaliśmy porządki.

Następnie przygotowaliśmy zajęcia na temat szyfrów dla przyszłych wywiadowców, oraz młodzików. Po jakże owocnym czasie udaliśmy się na codzienny apel. Następnie, głodni przeszliśmy zjeść smakowity obiad, który posilił nas na dalszą część dnia.

Po LB odbył się Kinderbal, na którym każdy zastęp przedstawił inspirującą scenkę (na temat „Kadra – youtube viral”). W trakcie festiwalu wraz z innymi zastępowymi udaliśmy się na grę zuchów, która polegała na podejściu hrabiego.

Po zakończeniu gry zjedliśmy przepyszną kolację. Na zakończenie dnia odśpiewaliśmy modlitwę oraz bratniaka i położyliśmy w łóżkach, by przespać ostatnią noc na zimowisku.

Według mnie dzień był bardzo udany i dowiedziałem się, jak wygląda gra zuchów.

wyw. Mikołaj Kamiński, „Żmije”

Strona wpisuZimowisko 2024 – DZIEŃ VII

Zimowisko 2024 – DZIEŃ VI

Zimowisko 2024 – DZIEŃ VII
Głuchołazy, czwartek 18 stycznia 2024 r.

W przeciwieństwie do innych dni, nie zostaliśmy podniesieni na nogi przez oboźnego, lecz do pokoju przyszedł drużynowy. Jak już wiedzieliśmy z wczorajszej rady ZZ, czekała nas wyprawa w góry właśnie w gronie zastępowych.

Po zrobieniu kanapek, udaliśmy się do podnóża Biskupiej Kopy, na którą mieliśmy wejść. Podróż zajęła nam ok. 5 godzin, gdyż zacząwszy się wspinać chwilę przed 9, z powrotem byliśmy na 14 na obiad.

Sama góra mierzy 891 m.n.p.m. i choć nie należy do tych trudnych, to stanowiła lekkie wyzwanie. (Jest to szczyt gór Opawskich i w tamtym czasie był mocno oblodzony, przyp. red.).

Po pożywnym obiedzie odpoczęliśmy godzinę, po czym zastępowi dostali informację, iż za chwilę czeka nas bieg na krajki, połączony z próbnym biegiem na wywiadowcę. Niefortunnie rozpętała się wtedy śnieżyca, która znacznie i skutecznie utrudniła nam (punktowym) zarówno stanie na punktach, jak i mocno wyczerpało i zdezorientowało samych biegnących.

Kiedy po kolacji wróciliśmy do pokoi, należało zrobić ukochane porządki i przebrać się w mundury, by pół godziny później zacząć kominek. Sam dzień stanowił swego rodzaju odstępstwo od zimowiskowej codzienności i stanowił pewnego rodzaju odpoczynek.

wyw. Jan Przewoźniak, patrol „Janki”

Strona wpisuZimowisko 2024 – DZIEŃ VI

Zimowisko 2024 – DZIEŃ V

Zimowisko 2024 – DZIEŃ V
Głuchołazy, 17 stycznia 2024 r.

Nasz dzień zaczął się bardzo przyjemnie, ponieważ dopiero o 8:30. Krótko po wstaniu udaliśmy się na szybką poranną rozgrzewkę, na której mogliśmy się rozciągnąć po wysiłkach z dnia poprzedniego. Następnie przeszliśmy na śniadanie, na którym ku naszej radości mogliśmy zjeść smakowite płatki z mlekiem oraz kanapki. Po tym smakowitym przystanku wróciliśmy do pokoi w oczekiwaniu na grę. Te jednak nie trwały długo, bo niecałe 15 minut, chociaż dla mnie to było jak wieczność.

Pierwsza grą okazała się być gra „Janków” z terenoznawstwa. Wiadomość ta była dla mnie dobra, ponieważ jest to jedna z rzeczy, które lubię. Gra składała się z 4 punktów. Pierwszy był z węzłów i poszedł nam bez większego problemu. Następnie udaliśmy się do informatora, który potrzebował pomocy z obliczeniem wysokości drzewa. Po tym zadaniu poszliśmy do kolejnego punktowego nad rzeką, którą musieliśmy następnie zmierzyć. Zadanie to nie sprawiło problemu zarówno mi jak i reszcie zastępu.

Potem udaliśmy się na ostatni punkt, którym było układanie ogniska. Tam ostatni z informatorów przekazał nam informacje na temat umiejscowienia finału gry. Finał okazał się być klepą, w której udało nam się zdominować resztę zastępów.

Po tej wyczerpującej rozrywce wróciliśmy na obiad, który zjedliśmy ze smakiem. Po nim czekała nas 1 godzina i 10 minut LB. Ja podobnie jak reszta chłopaków z zastępu spędziłem je na śnie.

Po tej cudownej drzemce była gra „Żmij” z samarytanki. Z entuzjazmem na twarzy wyszliśmy z ośrodka w poszukiwaniu punktu. Zarówno ja jak i reszta chłopaków nie mogliśmy znaleźć pierwszego punktu. Ale po długich poszukiwaniach udało nam się znaleźć punktowego, który wypytał nas o historię Szesnastki i Eskadry. Następnie udaliśmy się do pilota, który miał chorobą Alzheimera, któremu musieliśmy przypomnieć historię naszego patrona, czyli Stanisława Skalskiego. Po tej wyczerpującej lekcji historii poszliśmy na ulicę obok pomóc pewnemu elektrykowi, który poraził się i doznał udaru mózgu. Dzięki temu, że od zawsze lubiłem samarytankę, ten punkt nie stanowił dla mnie większych problemów.

Następnie, po długiej i męczącej wędrówce udaliśmy się do Kacpra, koło którego wybuchła bomba. Po pomocy spalonemu mieliśmy pomóc zamarzającemu Mikołajowi, z którym wróciliśmy do ośrodka, aby go podejść. Niestety z uwagi na czas, nie było to możliwe, co było dla mnie smutną wiadomością, gdyż uwielbiam podchodzić.

Po tym poszliśmy na pyszną kolację, kominek i pod ciepłą kołdrę.

wyw. Konstanty Chmielewski, „Gronostaje”

Strona wpisuZimowisko 2024 – DZIEŃ V

Zimowisko 2024 – DZIEŃ II

Zimowisko 2024 – DZIEŃ II
Głuchołazy, niedziela 14 stycznia 2024 r.

Po wielu godzinach błogiego snu do naszych uszu wdarł się przeciągły odgłos gwizdka oraz melodyjny głos należący do oboźnego, obwieszczający nam, iż sen właśnie się zakończył i pora wstawać.

Gdy obudziwszy i ubrawszy się, szliśmy na śniadanie o godzinie 9:00 napełniał nas optymizm. Wiedzieliśmy, że nie ma nic lepszego niż zimowisko harcerskie. Po śniadaniu z uwagi na to, iż była niedziela, udaliśmy się do kościoła (św. Wawrzyńca, najstarszego w Głuchołazach, przyp. red.). Po jakże kształcącej i wartościowej mszy na pięknym rynku Głuchołaz rozpoczął się apel zgrupowania otwierający zimowisko.

Następnie tuż po kilkuminutowym powrocie do ośrodka zostaliśmy uprzejmie poinformowani o niemożności rozebrania się z mundurów, z uwagi na zaplanowany apel, tym razem drużyny. Na szczęście mundur odznaczają się iście szlachecką wygodą. Na apelu została między innymi otwarta punktacja zimowiska. Gdy kilkadziesiąt minut później o godzinie 14:00 wśród smakowitych woni spożywaliśmy w spokoju posiłek, gotowi byliśmy na dalszą część dnia.

Ta natomiast okazała się niesamowicie owocna, bo zapoznaliśmy się z otaczającym nas terenem podczas gry (zwanej INO, przyp. red.), trwającej około 2,5 godziny, od 16 do 18:30. Po grze nadeszła kolacja, a po niej kominek drużyny. Od snu dzieliła nas jeszcze tylko krótka rada ZZ, która zakończyła się o 22:20.

Cały dzień uważam za udany oraz oczekuję następnych.

wyw. Jan Przewoźniak, patrol „Janki”

Strona wpisuZimowisko 2024 – DZIEŃ II

Wyprawa ZZ w góry 2023 – relacja

Relacja z wyprawy ZZ w góry
Beskid Sądecki, 30 listopada – 3 grudnia 2023

Wyprawa ZZ-tu rozpoczęła się 30.11.2023 o godz.22:45, gdy wraz ZZ-tem w składzie 6 osób spotkaliśmy się na stacji kolejowej Warszawa Gdańska, by udać się na peron. O godz. 23:16 gdy przyjechał pociąg, wsiedliśmy do niego, a następnie odnaleźliśmy swoje miejsca i ułożyliśmy się do snu. Gdy wstaliśmy, naszym oczom ukazał się widok ośnieżonego Nowego Sączu. Po dojechaniu do stacji Rytro, udaliśmy się do sklepu w celu zakupienia produktów na śniadanie i kolacje. Po dojściu do schroniska, przebraliśmy się w ubrania potrzebne w góry oraz spakowaliśmy plecaki na długą wędrówkę. Na szlaku spędziliśmy 9 godzin i udało nam się wejść na “Pisaną Halę”. Wycieńczeni udaliśmy się do schroniska, zrobiliśmy obiad, a później poszliśmy spać.
Następnego dnia postanowiliśmy zdobyć szczyt Jaworzyny. Wstaliśmy o 9, zjedliśmy śniadanie i udaliśmy się na szlak. Podczas wędrówki, która trwała 10 godzin cel został wypełniony. Po tak długiej wędrówce poszliśmy do sklepu, kupiliśmy produkty na obiad i śniadanie, a następnie wróciliśmy zmęczeni do schroniska. Udaliśmy się na spoczynek około godziny 24.
Ostatniego dnia wraz z ZZ-tem około 9:30 wstaliśmy, spakowaliśmy i udaliśmy się o 11 pociągiem do Krakowa. Przeszliśmy się po rynku głównym oraz po podzamczu zamku królewskiego, skąd udaliśmy się na obiad. Podczas obiadu spotkaliśmy się z dawnym harcerzem naszej bratniej drużyny – 16, Stanisławem Malcem. Po obiedzie poszliśmy do pobliskiego kościoła na mszę na godzinę 19. Następnie przeszliśmy na peron, skąd o godzinie 21 wyjechaliśmy do Warszawy. Po dojechaniu na stację ,,Warszawa Gdańska” wraz z ZZ-tem utworzyliśmy krąg i zaśpiewaliśmy bratniaka. Gdy rozwiązaliśmy krąg pożegnaliśmy się i rozjechaliśmy do swoich domów.
Po późniejszym podsumowaniu większość z nas wystawiła ocenę 9/10. Podsumowując, spędziliśmy około 40 km na szlaku w trakcie dwóch dni oraz zacieśniliśmy między sobą więzi. Według mnie wyjazd był bardzo udany i na pewno długo go nie zapomnę. (wyw. Mikołaj Kamiński)

Strona wpisuWyprawa ZZ w góry 2023 – relacja

Obóz 2023 – relacja

Obóz 9 WDH, 16 WDH, 20 WDH-ek i 63 KDH-ek
jez. Tupadły, 3-27 lipca 2023

W dniach 3-27 lipca 2023 odbył się pierwszy letni obóz  ,,Eskadry”. Przez kilka pierwszych dni harcerze budowali m.in. prycze i półki. W następnych dniach odbyły się zwiady, podczas których zastępy musiały znaleźć sobie nocleg i wykonać przeróżne zadania. Przed świętem obozu odbyły się dwa biegi. Najpierw na krajkę, w którym pierwsze miejsce zdobył szer. Artur K. Później w drugim, łączonym z ,,Grunwaldem” biegu na młodzika pięciu harcerzy ,,Eskadry” otrzymało stopień, a pierwsze miejsce zajął szer. Maciej Grzegorski! W niedzielę 16 lipca uczestnicy obozu mogli spotkać się ze swoimi rodzinami i spędzić z nimi cały dzień. Po święcie odbyły się rajdy, podczas których nasi harcerze pojechali do Koszalina i odwiedzili Muzeum Obrony Przeciwlotniczej. Następnie pojechali do Kołobrzegu i mogli wykąpać się w morzu. Na przestrzeni kolejnych dni odbyły się manewry i łączony z ,,Grunwaldem” bieg na wywiadowcę, w którym drugie miejsce zajął mł. Stefan Nowina-Konopka! 26 lipca rozpoczęła się rozpionierka. Ostatniego dnia, po zakończeniu prac odbył się apel, w którym harcerze ,,Eskadry” dowiedzieli się się, że pierwsze miejsce w punktacji zajął zastęp „Ibisy”! Gdy miejsce obozowe było już puste, harcerze pojechali na dworzec kolejowy gdzie zawiązano pożegnalny krąg utworzony przez wszystkich uczestników obozu oraz ich rodziców. (mł. Artur K.)

Link do wpisu do kroniki: https://9wdh.zhr.pl/oboz-2023/

Link do albumu ze zdjęciami z obozu: https://photos.app.goo.gl/romR5TXmXfMNUC1a9

Strona wpisuObóz 2023 – relacja

IV. Rajd do Pęcic – relacja

IV. Rajd do Pęcic
Ochota-Pęcice, 9 września 2023

Wszystko zaczeło się w sobotni poranek kiedy to pomagałem przy rozdawaniu pakietów startowych obok sali siostry Faustyny. Po rozdaniu wszystkim uczestnikom pakietów udałem się na drugie miejsce rozdawania pakietów, tym razem dla rajdu rowerowego (wcześniejszy był pieszy). Oczekiwałem tam również na mój zastęp, który miał sie tam zjawić by wziąć udział w rajdzie. Gdy już mój zastęp znalazł się na miejscu startu oraz zostały rozdane wszystkie pakiety ruszyliśmy wraz z przewodnikiem w trasę do Pęcic. Na miejscu byliśmy koło południa. Skorzystaliśmy z możliwości pożywienia się oraz zaczęliśmy układać ognisko, ponieważ zostaliśmy do tego wyznaczeni. Gdy już wszystko było gotowe, ubraliśmy się w mundury i poszliśmy na apel. Po apelu czekaliśmy na ognisko no i oczywiście całość zakończyła się powrotem do domu. (ćw. Piotr Szewczyk)

Wpis do kroniki z IV. Rajdu do Pęcic: https://9wdh.zhr.pl/iv-rajd-do-pecic/

Zachęcamy do zapoznania się ze stroną internetową: http://rajdpecice.16wdh.pl

Strona wpisuIV. Rajd do Pęcic – relacja