haz2026

Zimowisko 2026 – DZIEŃ II

Zimowisko 2026 – DZIEŃ II
Międzybrodzie Żywieckie, niedziela 18 stycznia 2026 r.

Wstaliśmy rano i z racji, że była to niedziela, to nie było rozgrzewki. Udaliśmy się na śniadanie. Każdy się najadł i wypił herbatę. Kilkanaście minut później wszyscy już byli w pokojach i sprzątali, a po sprawdzeniu porządków poszliśmy na apel.

Podano wtedy punktację, w której prowadziły „Śmieszki”. Później odbyła się gra integracyjna, w której udział wzięły wszystkie drużyny obecne na zimowisku. Polegała ona na inspekcji statku kosmicznego, na którym byliśmy. Po grze poszliśmy na obiad, który znowu był bardzo smaczny Tym razem dostaliśmy rosół, a na drugie danie schabowego z ziemniakami.

Popołudniowa gra okazała się dosyć prosta. Trzeba było znaleźć „Lightsticki” dla każdej osoby z zastępu, pójść na punkt i tam pokonać zmiennokształtnego. Po pokonaniu go dostaliśmy szyfr, który okazało się, że nie działał. Finałem gry było podchodzenie, które wygrały „Śmieszki”. Wieczorem odbył się kominek, a po nim każdy poszedł spać. Był to bardzo ciekawy dzień i jestem z niego zadowolony.

wyw. Artur K. „Jastrzębie”

Strona wpisuZimowisko 2026 – DZIEŃ II

Zimowisko 2026 – DZIEŃ I

Zimowisko 2026 – DZIEŃ I
Międzybrodzie Żywieckie, sobota 17 stycznia 2026 r.

Warszawa Centralna, godzina 5:00. Wszyscy powoli zaczęliśmy się zbierać. Każdy z ciężkim plecakiem, ale z pozytywnym nastawieniem. Wsiedliśmy do pociągu już ok. 5:40. W przedziale siedziałem z całym moim zastępem.

Po ponad 4 godzinach dotarliśmy do Katowic, gdzie przesiedliśmy się do pociągu Kolei Śląskich. Minęło 1,5 h i znaleźliśmy się w Żywcu, gdzie oczekiwaliśmy na autobus. W międzyczasie zagraliśmy w mistrza musztry, rozpętaliśmy bitwę na śnieżki i obliczyliśmy sposobem harcerskim wysokość wieży kościelnej w Żywcu.

Nareszcie razem z „Rudymi Mrówami” i „Zakonem Obrony Żywiołów” wsiedliśmy do autobusu. Każdy przepychał każdego, a chaos był wszędzie. Cała podróż trwała ok. godziny. Potem kilkanaście minut spaceru i dotarliśmy do naszego ośrodka.

Czekając na podział pokojów, rozpoczęła się kolejna wielka bitwa na śnieżki: szeregowi i zastępowi przeciwko kadrze. Oczywiście kadra przegrała. Po wejściu do ośrodka zostały przydzielone pokoje między zastępami. Kiedy już wszystko było wiadome, to rozpoczęliśmy rozpakowywanie. Poszło całkiem sprawnie.

Potem oczywiście obiad, który był przepyszny! Zupa jarzynowa, a potem gulasz z kluskami. Jest to świetne połączenie. Obiad zjedzony, 45 minut LB minęło, więc wróciliśmy do sprzątania. 25 punktów (czyli max) dostaliśmy, więc całkiem dobry wynik. Wieczorem zjedliśmy kolację, przebraliśmy się w mundury i poszliśmy na apel.

Chwilę po nim zaczął się kominek. Kiedy każdy w pokoju odpoczywał, to nasz drużynowy zorganizował zbiórkę i poinformował nas, że weźmiemy udział w grze nocnej. Polegała ona na tym, żeby podejść niezauważonym na punkt X i dać sygnał racą o tym innym naukowcom. Dzień się na tym skończył. Wiem, że wielu osobom się podobało i zgadzam się z nimi. To był super dzień!

wyw. Artur K., „Jastrzębie”

Strona wpisuZimowisko 2026 – DZIEŃ I